# Win rate Odsetek transakcji zamkniętych wygraną w danym okresie. Sens porównania zależy od mianownika: inaczej wychodzi liczenie od wszystkich utworzonych szans, inaczej od szans zakwalifikowanych, a jeszcze inaczej po wyłączeniu transakcji bez decyzji. Źródło: https://prospecting.com.pl/slownik/win-rate/ HockeyStack Labs przeanalizował 28 firm i ponad 10 tysięcy zamkniętych transakcji o łącznej wartości powyżej 300 milionów dolarów, z okresu od pierwszego kwartału 2022 do pierwszego kwartału 2023. Blended close rate wyszedł 20,7 procent, przy czym inbound dał 22,62 procent, co stawia outbound gdzieś w okolicach 18-19 procent. To jedyny z dużych benchmarków, w którym ćwierć próby stanowi Wielka Brytania, a kolejna ćwierć Europa kontynentalna, więc dla polskiego czytelnika jest najbliższy realiom. Ebsta z Pavilionem podaje w danych za 2024 i 2025 rok średnią 20-21 procent i ponad 30 procent u najlepszych zespołów. ## Mianownik decyduje o wszystkim Ta sama firma potrafi wykazać 15 i 35 procent w tym samym kwartale, w zależności od tego, co uznaje za transakcję do policzenia. Liczenie od wszystkich utworzonych szans obejmuje konta, które nigdy nie przeszły kwalifikacji. Liczenie od szans zakwalifikowanych daje wyższą wartość i jest bliższe temu, co mierzy większość publikowanych benchmarków. Winning by Design w standardzie Bowtie, na próbie 868 firm z danych za lata 2016-2022, podaje konwersję z szansy zakwalifikowanej na wygraną w przedziale 15-35 procent i pokazuje, że rośnie ona wraz z wartością kontraktu: przy ACV od 50 do 150 tysięcy dolarów wynosi około 30 procent. Osobnym problemem są transakcje, które nie kończą się ani wygraną, ani przegraną. MarketSource podaje w badaniu z 2024 roku, że 89 procent kupujących B2B ma za sobą proces, który utknął bez decyzji. Jeżeli takie konta zostają w pipelinie zamiast wpaść do mianownika, skuteczność domykania jest zawyżona, a raport dla zarządu opisuje rzeczywistość sprzed pół roku. ## Do czego ta liczba służy operacyjnie Win rate jest dzielnikiem w planowaniu. Wymagane pokrycie pipeline'u to jeden podzielony przez skuteczność domykania, a nie sztywne trzykrotne, które zakłada implicite 33 procent i dla większości zespołów jest fałszywe (Clari, 2026). Przy 20 procentach potrzeba pięciokrotnego pokrycia, przy 25 czterokrotnego, a enterprise z wynikiem 15-25 procent operuje w przedziale od czterech do siedmiu. Wrażliwość tego rachunku bywa niedoceniana. W modelu Winning by Design spadek skuteczności w segmencie SMB z 30 do 20 procent w ciągu dziesięciu kwartałów podniósł wymaganą liczbę leadów kwartalnie z 267 do 400. Dziesięć punktów procentowych konwersji kosztuje połowę więcej wolumenu na wejściu, co przy stałej pojemności zespołu oznacza, że cel przychodowy trzeba przeliczyć na aktywności od nowa, a nie dołożyć ludzi. ## Najczęstszy błąd przy porównaniach Zespoły zestawiają swój wynik outboundowy z benchmarkiem blended i wychodzą na tym źle bez powodu. Outbound domyka gorzej niż inbound w każdym zbiorze, w którym te dwa kanały są rozdzielone, bo kupujący nie zgłosił potrzeby sam. Drugi wariant tej pomyłki to liczenie skuteczności na poziomie całej firmy przy dwóch segmentach o różnym ACV i różnym cyklu, gdzie średnia nie opisuje żadnego z nich. Rozbicie na segmenty przed porównaniem z konwersjami poszczególnych etapów lejka zajmuje godzinę i zwykle zmienia wniosek.