# Lead Kontakt, który przekroczył ustalony w danej firmie próg zainteresowania albo dopasowania i z tego powodu trafia do dalszej obsługi handlowej. Progu nie wyznacza żaden standard branżowy, każda organizacja ustala go sama. Źródło: https://prospecting.com.pl/slownik/lead/ Bridge Group w raporcie o zespołach SDR z lutego 2025 roku, na próbie 351 firm B2B, podaje dwie liczby obok siebie: mediana kwoty wynosi 10 spotkań miesięcznie na etapie zerowym i 6 spotkań skonwertowanych do etapu pierwszego. Różnica między nimi nie jest błędem pomiaru, tylko odległością między dwiema definicjami tego samego zdarzenia. Z leadem jest identycznie, z tą różnicą, że tutaj rozjazd bywa większy i rzadziej ktokolwiek go zapisuje. ## Cztery słowa, cztery różne rzeczy Kontakt to rekord w bazie, człowiek z adresem i stanowiskiem, bez informacji o intencji. Prospekt to kontakt, który przeszedł przez kryteria [profilu klienta](/icp-i-listy/icp-z-danych-closed-won/) i został zakwalifikowany do kolejki wychodzącej, więc jego status zależy wyłącznie od naszej decyzji. Lead pojawia się dopiero wtedy, gdy po drugiej stronie coś się wydarzyło: odpowiedź, zgłoszenie, umówiona rozmowa albo spełnienie progu ustalonego przez firmę. Szansa to lead z uzgodnionym problemem, znanym procesem zakupowym i wpisem do pipeline'u z datą i kwotą. Nazewnictwo dryfuje, bo trzy pierwsze pojęcia obsługuje ta sama tabela w CRM-ie. Skutkiem jest raport, w którym rośnie liczba leadów, a nie rośnie nic innego, ponieważ zmieniła się definicja, nie wynik. ## Dlaczego benchmarki konwersji leadów są nieporównywalne Winning by Design w benchmarku Bowtie, na próbie 868 firm z danych za lata 2016-2022, podaje konwersję prospekt na lead w przedziale 5-10 procent i lead na szansę w przedziale 10-20 procent. Optifai na próbie 939 firm z okresu od drugiego kwartału 2025 do pierwszego kwartału 2026 podaje inny łańcuch: lead na MQL 25 procent, MQL na SQL 40 procent, SQL na szansę 60 procent, a end-to-end 1,8 procent. Metodologia Optifai jest opisana ogólnikowo, więc traktuję ją kierunkowo, ale nawet twardsza nie dałaby się nałożyć na poprzednią. Słowo lead stoi w obu w innym miejscu lejka. Praktyczna konsekwencja jest taka, że pierwszą rzeczą, o którą się pyta przy cudzej liczbie konwersji, jest mianownik. TOPO podaje na przykład, że 58 procent leadów zakwalifikowanych przez SDR-a staje się szansą, a 22 procent szans pochodzących od SDR-a kończy się wygraną. Te liczby mają sens tylko z definicją kwalifikacji, którą tamten zespół stosował. Bez niej porównanie własnego lejka z benchmarkiem jest ćwiczeniem z arytmetyki, nie diagnozą. ## Najczęstszy błąd: odpowiedź to jeszcze nie lead Zespoły outboundowe nagminnie zapisują jako lead każdą odpowiedź na wiadomość. Surowy odsetek odpowiedzi miesza reakcje pozytywne, neutralne i odmowy, a odmowa bywa uprzejma i długa, więc w pobieżnym przeglądzie skrzynki wygląda jak zainteresowanie. Właściwą metryką jest odsetek odpowiedzi pozytywnych, [a sam reply rate zależy dodatkowo od tego, co stoi w mianowniku](/metryki/reply-rate-045-czy-343/). Drugi wariant tego samego błędu dotyczy spotkań: umówione, odbyte i zakwalifikowane to trzy różne liczby, a raportowanie pierwszej z nich jako pipeline'u zawyża prognozę o cały odsetek nieobecności. Definicję leada da się ustalić w jednym zdaniu, pod warunkiem że zawiera kryterium sprawdzalne przez osobę trzecią bez rozmowy z autorem wpisu. Test: bierze się sto rekordów z ostatniego kwartału i sprawdza, ile z nich dwie osoby zaklasyfikowałyby tak samo. Poniżej dziewięćdziesięciu procent zgodności definicja nie nadaje się do raportowania zarządowi.