# Osoba filtrująca kontakt Osoba, która odbiera połączenie zamiast adresata i decyduje, czy je przełączyć: recepcja, sekretariat albo asystent zarządu. Filtruje kontakt w cudzym imieniu, więc nie jest ani decydentem, ani stroną w transakcji. Źródło: https://prospecting.com.pl/slownik/gatekeeper/ Gong razem z 30 Minutes to President's Club, na ponad 300 milionach nagranych cold calli z 2025 roku, zmierzył, ile kosztuje przejście przez czyjś sekretariat: trafienie na osobę filtrującą obniża szansę na umówienie spotkania o 39 procent w porównaniu z połączeniem odebranym przez adresata. Ta liczba jest częściej cytowana jako argument za lepszymi skryptami na recepcję, a jest przede wszystkim argumentem ekonomicznym za kupowaniem numerów bezpośrednich. ## Ile to kosztuje w dialach CallHippo na 72 tysiącach prób połączenia zebranych przez 90 tygodni w ponad trzech tysiącach firm, w danych z 2026 roku, podaje 18,83 dialu na jeden connect przy dzwonieniu na centralę i 12,73 przy zweryfikowanym numerze bezpośrednim. Różnica wynosi 32 procent i przekłada się wprost na godziny bloku telefonicznego. Skipcall w agregacie z 2026 roku, bez ujawnionej metodologii, podaje jeszcze szerszy rozstrzał rzędów wielkości: centrala od 3 do 6 procent connect rate, zweryfikowany numer komórkowy od 15 do 22 procent. Poziomy traktuję kierunkowo, ale kierunek jest ten sam w obu zbiorach i zgodny z [rachunkiem kosztu jednego spotkania](/cold-call/ile-telefonow-na-spotkanie/). ## Asystent zarządu nie jest recepcją Orum, na bazie ponad miliarda dialów i ośmiu milionów zweryfikowanych stanowisk, w danych z września 2025 roku podaje connect rate asystentów zarządu na poziomie 6,6 procent, przy czym około połowa tych połączeń przechodzi w realną rozmowę. Dla porównania VP finansów mają 3,8 procent, CFO 4,5 procent, a dyrektorzy sprzedaży 4,0 procent. Asystent odbiera więc częściej niż większość osób, do których zespoły próbują się przez niego przebić, i jest jednocześnie jedynym rozmówcą w firmie, który zna kalendarz decydenta i wie, kto realnie odpowiada za obszar. Rozmowa z nim bywa najtańszym researchem, jaki da się zrobić przez telefon, o ile nie prowadzi się jej jak próby obejścia. ## Gdzie ten temat jest przeszacowany Rynek szkoleniowy sprzedaje techniki obchodzenia recepcji, a twardych badań porównujących skrypty na tym etapie po prostu nie ma. To obszar zdominowany przez opinie i tak trzeba go traktować. Sensowna heurystyka pochodzi z 30 Minutes to President's Club i sprowadza się do podania samego imienia, konkretnego biznesowego powodu rozmowy bez nadmiernego tłumaczenia się oraz sięgnięcia po social proof dopiero przy dopytaniu. U mnie działało lepiej niż wersje, w których handlowiec od razu przedstawia firmę i cel, ale to doświadczenie warsztatowe, nie dane. Najczęstszy błąd polega na leczeniu skryptem problemu, który jest problemem danych. Jeżeli połowa listy ma tylko numer centrali, żaden sposób prowadzenia rozmowy nie zamknie luki 32 procent w dialach na connect, a jedynym trwałym rozwiązaniem pozostaje uzupełnienie bazy o numery bezpośrednie. Warto przy tym pamiętać, że wszystkie te benchmarki opisują rynek amerykański, gdzie dostępność numerów bezpośrednich jest wyraźnie wyższa niż w Polsce. Mechanizm przenosi się, poziomy nie.